No właśnie ups...
Ostatni post tutaj napisałam 2 miesiące temu :(
Ten czas leci coraz szybciej
Wiele spraw się wyklarowało, ale przyrasta również więcej obowiązków :)
Moja głowa jest zajęta
firmą, którą założyłam 3 miesiące temu i jakoś powolutku kula się do przodu,
remontem domu, w którym mamy zamieszkać po ślubie (jak się zdąży na czas)
i weselem, bo to już za pół roku, a ja na pytanie, czy mam już sukienkę odpowiadam - nie... ale wiem jaka mi się podoba :P
Za to powolutku poszerzam swoją wiedzę na temat kafelek podłogowych, renowacji mebli, a także amatorskiego urządzania wnętrz typu "coś z niczego", bo najlepiej byłoby wszystko urządzić z odzysku
Hmmm, wydaje się, że marudzę
Pewnie od czasu do czasu tak,
Bo do kucharki i krawcowej dzwonię już od dwóch tygodni i nie mogę sięgnąć telefonu
bo po wycenę okien idę trzeci tydzień
a inne rzeczy robię już od kilku miesięcy ---- tak, wiem dobry plan i do dzieła, ale wiecie jak to jest,
no wiecie prawda? Myślenie pół życia - działanie pięć minut :D
Mimo tych wszystkich zaległości, mimo długiej listy rzeczy kolejnych, które mnie czekają, lub sobie sama wymyślę, bo przecież mam jeszcze tyyyleee marzeń i pomysłów
Jestem szczęśliwa.
Czuję, że jestem we właściwym miejscu,
Czuję, że wszystko dzieję się we właściwym czasie
I co jest najzabawniejsze dla mnie samej?
Ta rutyna, ta normalność życia, ta codzienność, której kiedyś się tak bałam, którą uważałam za nudę, za klęskę
To wszystko, wywołuje u mnie spokój.
A jednak się da :)
Czy to już oznacza starość? :D
A na dobranoc wrzucam Wam utworek :)
Prawda, że nadawałby się na pierwszy taniec? ;)
Ostatni post tutaj napisałam 2 miesiące temu :(
Ten czas leci coraz szybciej
Wiele spraw się wyklarowało, ale przyrasta również więcej obowiązków :)
Moja głowa jest zajęta
firmą, którą założyłam 3 miesiące temu i jakoś powolutku kula się do przodu,
remontem domu, w którym mamy zamieszkać po ślubie (jak się zdąży na czas)
i weselem, bo to już za pół roku, a ja na pytanie, czy mam już sukienkę odpowiadam - nie... ale wiem jaka mi się podoba :P
Za to powolutku poszerzam swoją wiedzę na temat kafelek podłogowych, renowacji mebli, a także amatorskiego urządzania wnętrz typu "coś z niczego", bo najlepiej byłoby wszystko urządzić z odzysku
Hmmm, wydaje się, że marudzę
Pewnie od czasu do czasu tak,
Bo do kucharki i krawcowej dzwonię już od dwóch tygodni i nie mogę sięgnąć telefonu
bo po wycenę okien idę trzeci tydzień
a inne rzeczy robię już od kilku miesięcy ---- tak, wiem dobry plan i do dzieła, ale wiecie jak to jest,
no wiecie prawda? Myślenie pół życia - działanie pięć minut :D
Mimo tych wszystkich zaległości, mimo długiej listy rzeczy kolejnych, które mnie czekają, lub sobie sama wymyślę, bo przecież mam jeszcze tyyyleee marzeń i pomysłów
Jestem szczęśliwa.
Czuję, że jestem we właściwym miejscu,
Czuję, że wszystko dzieję się we właściwym czasie
I co jest najzabawniejsze dla mnie samej?
Ta rutyna, ta normalność życia, ta codzienność, której kiedyś się tak bałam, którą uważałam za nudę, za klęskę
To wszystko, wywołuje u mnie spokój.
A jednak się da :)
Czy to już oznacza starość? :D
A na dobranoc wrzucam Wam utworek :)
Prawda, że nadawałby się na pierwszy taniec? ;)