Nie było mnie tutaj przez parę chwil :)
Obserwuję, rozmawiam, myślę, odczuwam
Coraz bardziej uświadamiam sobie, jak wiele od nas zależy, to czy będziemy szczęśliwi, czy smutni
czy będziemy brać życie pełną garścią, czy pozwalać umykać mu obok siebie
czy będziemy pozytywnie i serdecznie nastawieni do innych ludzi, czy w każdym będziemy widzieć potencjalnego wroga i mówić o nim z zawiścią
To jak z kwiatami....
to nie Słońce decyduje kiedy się rozwiną,
to one wybierają godzinę, w której pokazują się w pełnej krasie
Wilec uwielbia poranne promienie, natomiast Maciejka opanowuje swym aromatem wieczorne powietrze.
To nie świat decyduje czy będziemy szczęśliwi,
TO ZALEŻY OD NAS :)
- kasiowa
- Któregoś dnia spróbowałam nie myśleć o tym co było i nie zamartwiać się o to co będzie. Usłyszałam ciszę. Poczułam spokój. Zauważyłam Słońce i piękny horyzont. Dostrzegłam innych ludzi. Zaistniałam. Znalazłam się w stanie, który odkładałam zawsze na kiedyś. Kiedy skończę studia, nie, to nie było wtedy. Kiedy znajdę pracę marzeń, kiedy założę rodzinę, kiedy objadę świat dookoła... To kiedyś nie następowało i nie nastąpi... Bo zapomniałam o TERAZ
środa, 24 lipca 2013
piątek, 19 lipca 2013
True :)
"Szczęśliwi ludzie nie mają wszystkiego co najlepsze,
Po prostu robią najlepszym wszystko co mają"
sobota, 13 lipca 2013
Mała deszczowa rowerówka
Pada, no to lipa - moja pierwsza myśl o dzisiejszej pogodzie i moim planie na sobotę.
A może jednak nie taka lipa
Coś tam się udało, przede wszystkim nie uzależniać swojego "chcę" od pogody ;)
Miał być Dobrzyń n. Wisłą, za to wyszło kółeczko przez tamę
i moja mała puenta tej przejażdżki
Także bardzo zadowolona i zrelaksowana wrzucam deszczowe zdjęcia ;)
A może jednak nie taka lipa
Coś tam się udało, przede wszystkim nie uzależniać swojego "chcę" od pogody ;)
Miał być Dobrzyń n. Wisłą, za to wyszło kółeczko przez tamę
i moja mała puenta tej przejażdżki
"Nie o to chodzi, by robić coś na przekór wszystkim.
To chodzi o to, by robić coś w zgodzie z samą sobą"
Także bardzo zadowolona i zrelaksowana wrzucam deszczowe zdjęcia ;)
3 km przed domem :)
piątek, 12 lipca 2013
Dobrej nocy :)
"W miarę jak coraz mniej i mniej identyfikować się będziesz ze swoim ja, zapewnisz sobie coraz lepszy kontakt ze wszystkim i ze wszystkimi. A wiesz dlaczego? Ponieważ przestajesz się bać, ze ktoś cię zrani, że nie będzie cię lubił. Nie będziesz pragnął wywierać na nikim dobrego wrażenia. Czy potrafisz wyobrazić sobie ulgę polegająca na tym, że poczujesz się uwolniony od tego wewnętrznego przymusu? Cóż za ulga! Wreszcie szczęście!"
(Anthony de Mello, „Przebudzenie”)
czwartek, 11 lipca 2013
Siesta ;)
Z królem Julianem ;)
Król Julian - Poczyniłem obserwacje, niedostatecznie panujesz nad gniewem
Pingwin - udało się, dawaj łapę
K.J. - yyy, przecież masz
K.J. -na Słońcu faktycznie jest znacznie mniej cienia, wiesz?
Król Julian - Poczyniłem obserwacje, niedostatecznie panujesz nad gniewem
Pingwin - udało się, dawaj łapę
K.J. - yyy, przecież masz
K.J. -na Słońcu faktycznie jest znacznie mniej cienia, wiesz?
poniedziałek, 8 lipca 2013
Mleko, gazety i Kelisek & new idea
Ten oto Kelisek
dołączył dziś do mojego Staruszka i w celach testu pojechałam na miasto po mleko i gazetki.
Zwykłe sprawunki zajęły mi 11 km :P. Sprawdziłam ile jestem w stanie wycisnąć na Staruszku, (na prostej drodze, żeby nie było) i wyszło póki co 38,6 km/h, co mnie bardzo zaskoczyło ;)
Bo myślałam, że mój rower nie ogarnia prędkości powyżej 20 km/h ;)
Tym samym dotrzymałam słowa sama sobie. Kelisa już mam, teraz czas na więcej.
Zobaczę ile mi się uda wypedałować ciekawych rzeczy i wyjazdów.
W tej chwili mam w głowie 3 cele
Nie zapeszam ;) Zobaczę jak mi pójdzie, a właściwie się pojedzie :D
piątek, 5 lipca 2013
Yo tengo la receta para estar mucho mejor
"Hace calor, hace calor"
Lato, ciepło, wakacje, ludzie migrują, wypoczywają to tu to tam... aaaaaa!!! a tu trzeba być konsekwentną wobec złożonych sobie obietnic i planów...
Jak nie widać efektów od razu, już, teraz! to zazwyczaj nie chce się za to brać :P
Pocieszam się, że za miesięcy kilka mój trud się opłaci :)
A i przy okazji chyba znalazłam sposób na permanentne niechcemisie
Włączyć ulubioną/rozweselającą muzykę najlepiej z głupim tekstem
Zacisnąć powieki, pomyśleć o czymś miłym
otworzyć jedno oko, rozejrzeć się powoli, nie jest tak źle, prawda? da się przeżyć
Wszystko śmieszniej wygląda z perspektywy "obserwatora drugiego planu"
Jest lepiej? :D
No to do dzieła :)
No dobra jeszcze 5 minut nicnierobingu, ale tylko 5 :P
Lato, ciepło, wakacje, ludzie migrują, wypoczywają to tu to tam... aaaaaa!!! a tu trzeba być konsekwentną wobec złożonych sobie obietnic i planów...
Jak nie widać efektów od razu, już, teraz! to zazwyczaj nie chce się za to brać :P
Pocieszam się, że za miesięcy kilka mój trud się opłaci :)
A i przy okazji chyba znalazłam sposób na permanentne niechcemisie
Włączyć ulubioną/rozweselającą muzykę najlepiej z głupim tekstem
Zacisnąć powieki, pomyśleć o czymś miłym
otworzyć jedno oko, rozejrzeć się powoli, nie jest tak źle, prawda? da się przeżyć
Wszystko śmieszniej wygląda z perspektywy "obserwatora drugiego planu"
Jest lepiej? :D
No to do dzieła :)
No dobra jeszcze 5 minut nicnierobingu, ale tylko 5 :P
środa, 3 lipca 2013
Nowy pomysł
Od kilku dni, może od tygodnia, po głowie chodzi mi pewien pomysł na fajną "zabawę"
Mam nadzieję, że w przeciągu najbliższych dni ruszę z nim do przodu i będę mogła się pochwalić jego realizacją ;)
Mam nadzieję, że w przeciągu najbliższych dni ruszę z nim do przodu i będę mogła się pochwalić jego realizacją ;)
wtorek, 2 lipca 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)