Któregoś dnia spróbowałam nie myśleć o tym co było i nie zamartwiać się o to co będzie. Usłyszałam ciszę. Poczułam spokój. Zauważyłam Słońce i piękny horyzont. Dostrzegłam innych ludzi. Zaistniałam. Znalazłam się w stanie, który odkładałam zawsze na kiedyś. Kiedy skończę studia, nie, to nie było wtedy. Kiedy znajdę pracę marzeń, kiedy założę rodzinę, kiedy objadę świat dookoła... To kiedyś nie następowało i nie nastąpi... Bo zapomniałam o TERAZ

piątek, 21 października 2011

Praca domowa

Po dłuższych debatach i przemyśleniach stwierdziłam, że na razie optymalnym rozwiązaniem będzie wstrzymanie się z kupnem obiektywu, w celu odłożenia większej kwoty na "lepszy model". Ale żeby nie marnować czasu, chwile oczekiwania na nowe cacko przeznaczę na przebadanie moich trzech aparatów analogowych, które już od baaaardzo długiego czasu leżą w samotności i nie mogą się doczekać odpowiedniego dopieszczenia.
Właściwie dopiero teraz okaże się, czy w ogóle umiem robić jakiekolwiek zdjęcia, w końcu klisza to nie przelewki ;)

czwartek, 20 października 2011

Sesja Narzeczeńska po raz 1

Mili Państwo Kasia i Patryk, robiłam im zdjęcia na spontanicznym plenerze jako amatorską sesję narzeczeńską. Czas upływa tak szybko, że są już małżeństwem :)

Oto wyniki dawnej sesyjki :)










środa, 19 października 2011

Dzień lenia

Czy dzień lenia = dzień świstaka, czy dzień świstaka powoduje dzień lenia?
Oto jest pytanie :-)

wtorek, 18 października 2011

Paryż Inaczej

Dzisiejszy wieczór minął mi na próbie obróbki zdjęć z Paryża. Nie lubię ingerować w zdjęcia. Zastanawiam się po co właściwie zmieniać świat, na "ten piękniejszy" jeśli ktoś nie umie dostrzegać piękna w oryginale?
No nic, abym żyła zgodnie ze swoim sumieniem, mojego rozumowania fotografii rozdzieliłam ją na cyfrową i analogową. Z tym, że drugą przekładam ponad pierwszą. Traktując cyfrową jako komercję i pójście łatwiznę, w końcu z każdego można zrobić blond piękność. Natomiast analogową - jako umiejętność malowania światłem, jako umiejętność pokazania ważnych szczegółów, które w rzeczywistości są a niestety ich często nie dostrzegamy, jako sztukę patrzenia na otaczający świat.


To tyle moich wywodów, czas na moje syzyfowe prace z FotoSzopem :)



poniedziałek, 17 października 2011

Męskim okiem :)

Dzisiejsza rozmowa z moim Kochaniem przebiegła mniej więcej tak:

ja: jak już sobie kupię obiektyw, to będę marudzić, że chcę nowe body 60d
A.: przecież masz miseczki 70 E
ja: ale ja mówię o body do aparatu :D

niedziela, 9 października 2011

Październik

Czas tak szybko mija, że nawet nie wiem kiedy skończyło się lato.
Dlatego może dodam zdjęcia wykonane jako jedyne podczas sesji w tym sezonie (tak wiem, leniuch ze mnie niesamowity, ale mam mocne postanowienie poprawy:)