Któregoś dnia spróbowałam nie myśleć o tym co było i nie zamartwiać się o to co będzie. Usłyszałam ciszę. Poczułam spokój. Zauważyłam Słońce i piękny horyzont. Dostrzegłam innych ludzi. Zaistniałam. Znalazłam się w stanie, który odkładałam zawsze na kiedyś. Kiedy skończę studia, nie, to nie było wtedy. Kiedy znajdę pracę marzeń, kiedy założę rodzinę, kiedy objadę świat dookoła... To kiedyś nie następowało i nie nastąpi... Bo zapomniałam o TERAZ

piątek, 19 maja 2017

Przytulaśnego weekendu :)


środa, 10 maja 2017

Deszczowy maj

Chyba nie będę się tutaj zbytnio rozpisywała nad pogodą, jaka ostatnio nas zaszczyca :P
W końcu ostatnio to temat numer jeden, bo kto widział grad, śnieg i mnóstwo deszczu, w miesiącu Zakochanych?

Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.
Więc i ja cieszę się z tulipanków, które mam w domu :)

Zawsze to odrobina wiosennej wiosny, takiej jaka powinna być naprawdę :)



PS. Tak, w końcu znowu mam aparat :)
ale chyba wyszłam z wprawy bo na żadnym plenerze, sesji jeszcze nie byłam.
Czuję wielką nieśmiałość względem ujawnienia tego, czy coś jeszcze potrafię sfocić :)