Usłyszałam dzisiaj jedną zabawną anegdotkę:
Szedł sobie facet wokoło betonowego słupa z ogłoszeniami, przywierając do jego powierzchni dłonie. Tak macając murek, krążył, krążył i krążył aż wreszcie krzyknął - rany, zostałem zamurowany!
Tak, to daje do myślenia i przekreśliło szybko znane mi przysłowie, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Teraz uważam, że to punkt siedzenia, powinien zależeć od punktu widzenia :D
Miłego weekendu :)
- kasiowa
- Któregoś dnia spróbowałam nie myśleć o tym co było i nie zamartwiać się o to co będzie. Usłyszałam ciszę. Poczułam spokój. Zauważyłam Słońce i piękny horyzont. Dostrzegłam innych ludzi. Zaistniałam. Znalazłam się w stanie, który odkładałam zawsze na kiedyś. Kiedy skończę studia, nie, to nie było wtedy. Kiedy znajdę pracę marzeń, kiedy założę rodzinę, kiedy objadę świat dookoła... To kiedyś nie następowało i nie nastąpi... Bo zapomniałam o TERAZ
piątek, 31 maja 2013
czwartek, 30 maja 2013
środa, 29 maja 2013
World Press Photo 2013
Jak oglądam co roku wyniki konkursu World Press Photo zawsze mam mieszane uczucia gdzie są granice etyki w fotografii.
Jednak to nie podważa niesamowitości wykonania zdjęć i pewnie nierzadko odwagi ludzi, którzy musieli się znaleźć w ciężkich warunkach.
Mimo wszystko polecam :)
wtorek, 28 maja 2013
poniedziałek, 27 maja 2013
...
Kiedy przychodzi czas, zakończenia walki z całym światem, a rozpoczęcia walki z samą sobą...
To początek nowej drogi, innego spojrzenia.
To początek nowej drogi, innego spojrzenia.
piątek, 24 maja 2013
Człowiek jak Diament
Zainspirowana pewnym artykułem przyszła mi do głowy metafora:
Każdy z nas jest jak Diament
Ale od nas zależy czy będziemy diamentem który jest brudny i chowa się przed światem. Czy może oszlifowanym zbyt szybko i niedbale, ostro raniąc wszystko dookoła - a najbardziej siebie. A może jednak będziemy krok po kroku, nie spiesząc się wcale, szlifować kolejne miejsca by wydobyć najpiękniejsze załamania światła, rysy i kontury krawędzi?
Każdy z nas jest jak Diament
Ale od nas zależy czy będziemy diamentem który jest brudny i chowa się przed światem. Czy może oszlifowanym zbyt szybko i niedbale, ostro raniąc wszystko dookoła - a najbardziej siebie. A może jednak będziemy krok po kroku, nie spiesząc się wcale, szlifować kolejne miejsca by wydobyć najpiękniejsze załamania światła, rysy i kontury krawędzi?
środa, 22 maja 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)




