Któregoś dnia spróbowałam nie myśleć o tym co było i nie zamartwiać się o to co będzie. Usłyszałam ciszę. Poczułam spokój. Zauważyłam Słońce i piękny horyzont. Dostrzegłam innych ludzi. Zaistniałam. Znalazłam się w stanie, który odkładałam zawsze na kiedyś. Kiedy skończę studia, nie, to nie było wtedy. Kiedy znajdę pracę marzeń, kiedy założę rodzinę, kiedy objadę świat dookoła... To kiedyś nie następowało i nie nastąpi... Bo zapomniałam o TERAZ

sobota, 30 marca 2013

Merry ... Wielkanoc ?! :)

Właśnie, aura sprzyja bardziej wyprawom na sanki, niż święceniu jajek :)
Jak żyję nie pamiętam chyba takiej Wielkanocy, ale we wszystkim można znaleźć pozytywy :D
Zatem Wesołych Świąt i smacznego śniegu, znaczy jajka :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz