Jeszcze zostały 3 dni i zaczną się moje, (chociaż już nie moje a nasze) małe wakacje
a właściwie próba spełnienia mojego marzenia
które wszyscy myślą, że nie jest moje tylko M. :)
Chociaż teraz nie wiem czyje marzenie, bo M. wszystko ogarnął
ja Mu ufam - to duży wkład :D
Plan jest
Bilety są
Zapał jest
Reszta wyjdzie w praniu :D
Dobrych ludzi
proszę od niedzieli za trzymanie kciuków i krótką modlitwę
o bezpieczną drogę, brak burz nocami i niespotykanie "wolnych" psów
i żeby mój staruszek pokazał na co go stać :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz