Któregoś dnia spróbowałam nie myśleć o tym co było i nie zamartwiać się o to co będzie. Usłyszałam ciszę. Poczułam spokój. Zauważyłam Słońce i piękny horyzont. Dostrzegłam innych ludzi. Zaistniałam. Znalazłam się w stanie, który odkładałam zawsze na kiedyś. Kiedy skończę studia, nie, to nie było wtedy. Kiedy znajdę pracę marzeń, kiedy założę rodzinę, kiedy objadę świat dookoła... To kiedyś nie następowało i nie nastąpi... Bo zapomniałam o TERAZ

niedziela, 11 maja 2014

Mały spontan

W końcu dzień, a dokładniej popołudnie bez deszczu! 
Trochę wiało, ale jednak się ruszyłam na dłuższą rowerówkę
Jestem zadowolona bo przejechałam w sumie 40 km :)
 Przez przypadek (jechałam w ciemno) zobaczyłam trasę rowerową Brda
Swoją drogą, baardzo kiepsko oznakowana, jechałam niebieskim, nagle się znalazłam na czerwonym i takim cudem wylądowałam w Maksymilianowie :P


I dla dobicia kondycji, zrobiłam jeszcze kółeczko po Myślęcinku :)



1 komentarz:

  1. Piękne widoki :-)
    Taka długa trasa rowerowa, następnym razem zapraszam w okolice Poznania :-)

    OdpowiedzUsuń