W najbliższą niedzielę jeśli wszystko dobrze pójdzie wyląduję w Hiszpanii :)
Mój stres związany z awiofobią czy jak to się nazywa przyćmił mi radość tego wyjazdu.
Ale na szczęście to powoli puszcza i zaczynam się cieszyć z tego, że znowu stanę na ziemi, która wywołuje we mnie same pozytywne emocje :)
W Katalonii zawitam na tydzień bez laptopa, bez pracy, pełen relaks :)
Obiecuję sobie, że hiszpański tydzień spędzę tylko i wyłącznie z aparatem w ręku i tamtejszym winkiem :D co by prosto kadry wychodziły. Aaaa i oczywiście z regionalnym jedzonkiem :)
Uff, nie mogę się doczekać :)
- kasiowa
- Któregoś dnia spróbowałam nie myśleć o tym co było i nie zamartwiać się o to co będzie. Usłyszałam ciszę. Poczułam spokój. Zauważyłam Słońce i piękny horyzont. Dostrzegłam innych ludzi. Zaistniałam. Znalazłam się w stanie, który odkładałam zawsze na kiedyś. Kiedy skończę studia, nie, to nie było wtedy. Kiedy znajdę pracę marzeń, kiedy założę rodzinę, kiedy objadę świat dookoła... To kiedyś nie następowało i nie nastąpi... Bo zapomniałam o TERAZ
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz