Któregoś dnia spróbowałam nie myśleć o tym co było i nie zamartwiać się o to co będzie. Usłyszałam ciszę. Poczułam spokój. Zauważyłam Słońce i piękny horyzont. Dostrzegłam innych ludzi. Zaistniałam. Znalazłam się w stanie, który odkładałam zawsze na kiedyś. Kiedy skończę studia, nie, to nie było wtedy. Kiedy znajdę pracę marzeń, kiedy założę rodzinę, kiedy objadę świat dookoła... To kiedyś nie następowało i nie nastąpi... Bo zapomniałam o TERAZ

sobota, 21 września 2013

wczoraj, DZIŚ, jutro



- Widzisz tu kółko?
- No nie, bo zamazałaś...
- Bo to było wczoraj. I nie ma. Jest tylko Dziś. Lubisz Dziś?
- Znaczy, chodzi Ci, czy Dziś jest ok?
- Musisz lubić Dziś, to Dziś Ciebie polubi. A o Wczoraj zapomnij. To ono zapomni o Tobie.
- Niezłe, a o jutrze też coś masz?
- O Jutrze nie wolno. Ono nie jest nasze. O świcie przyjeżdża wóz i przywozi mu jego jutro, ale wcześniej nie wolno tego dotknąć, bo nie wiadomo czy będzie Twoje

(Ogród Luizy)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz