Któregoś dnia spróbowałam nie myśleć o tym co było i nie zamartwiać się o to co będzie. Usłyszałam ciszę. Poczułam spokój. Zauważyłam Słońce i piękny horyzont. Dostrzegłam innych ludzi. Zaistniałam. Znalazłam się w stanie, który odkładałam zawsze na kiedyś. Kiedy skończę studia, nie, to nie było wtedy. Kiedy znajdę pracę marzeń, kiedy założę rodzinę, kiedy objadę świat dookoła... To kiedyś nie następowało i nie nastąpi... Bo zapomniałam o TERAZ

wtorek, 10 czerwca 2014

Ja wcale nie narzekam, żyję w wolnym kraju :)

Ostatnio wszędzie było pełno o 25-leciu wolności..
tak, szczególnie od kredytów, pracy do 67 r.ż, manipulujących mediów, innych krajów,wysokiego ZUS-u, podatków...
Rzeczywiście,coraz więcej Polaków twierdzi: "jestem wolny, nic mnie tu nie trzyma". I wyjeżdżają.
Taka oto wolność nas spotkała :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz