Któregoś dnia spróbowałam nie myśleć o tym co było i nie zamartwiać się o to co będzie. Usłyszałam ciszę. Poczułam spokój. Zauważyłam Słońce i piękny horyzont. Dostrzegłam innych ludzi. Zaistniałam. Znalazłam się w stanie, który odkładałam zawsze na kiedyś. Kiedy skończę studia, nie, to nie było wtedy. Kiedy znajdę pracę marzeń, kiedy założę rodzinę, kiedy objadę świat dookoła... To kiedyś nie następowało i nie nastąpi... Bo zapomniałam o TERAZ

czwartek, 3 grudnia 2015

Szukanie motywacji

Im bliżej końca, tym trudniej czasem zebrać się w sobie do działania.
Tym bardziej człowiek czuje się zmęczony. Po prostu się nie chce.

Jak temu zaradzić?
Metody są dwie:
Zacisnąć zęby i robić to co do zrobienia jest, nie licząc się z efektami ubocznymi  (zmęczeniem, niewyspaniem, rosnącą presją).

Pomyśleć o tym z większym dystansem. Może za dużo od siebie oczekujemy? Może chcemy wszystko zrobić zbyt idealnie i koniecznie na wczoraj?
Szukanie dodatkowej motywacji, by działać jeszcze więcej niż doba ma godzin, mija się z celem.
Wsłuchaj się w swoje wnętrze. Czy chcesz, by realizacja planu przyniosła Ci satysfakcję? A droga, którą idziesz do mety uszczęśliwiała Cię? Zmień z Muszę, na Chcę. A Chcę rozpracuj na JAK CHCESZ?

Czasami warto napić się pysznej kawy, posłuchać ulubionej muzyki i w międzyczasie wykonać plan, który krok po kroku będzie zbliżał nas do sukcesu.
Naprawdę - większość naszych działań możemy zdefiniować jako przyjemne z pożytecznym :)
Tylko potrzeba trochę kreatywnego wysiłku z naszej strony.
A później już będzie tylko z górki :)

Łapcie energetyczny kawałek :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz