Któregoś dnia spróbowałam nie myśleć o tym co było i nie zamartwiać się o to co będzie. Usłyszałam ciszę. Poczułam spokój. Zauważyłam Słońce i piękny horyzont. Dostrzegłam innych ludzi. Zaistniałam. Znalazłam się w stanie, który odkładałam zawsze na kiedyś. Kiedy skończę studia, nie, to nie było wtedy. Kiedy znajdę pracę marzeń, kiedy założę rodzinę, kiedy objadę świat dookoła... To kiedyś nie następowało i nie nastąpi... Bo zapomniałam o TERAZ

poniedziałek, 9 lipca 2012

Testowanie wężyka spustowego nad tamą. Nawet ujęłam czaplę, i tu się znowu kłania kolejna potrzeba:P przydałby się teleobiektyw :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz