W końcu :) Jutro do domu nie jadę sama :) Zabieram ze sobą mojego Staruszka. Z zazdrością "paczyłam" na rowerzystów śmigających w lutym, zupełnie jakby była już wiosna. Jutro jedziemy pociągiem, przetestujemy sakwę, i przy okazji mam nadzieję, że mój Staruszek jeszcze mi troszkę posłuży zanim odejdzie na zasłużoną emeryturę :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz