Któregoś dnia spróbowałam nie myśleć o tym co było i nie zamartwiać się o to co będzie. Usłyszałam ciszę. Poczułam spokój. Zauważyłam Słońce i piękny horyzont. Dostrzegłam innych ludzi. Zaistniałam. Znalazłam się w stanie, który odkładałam zawsze na kiedyś. Kiedy skończę studia, nie, to nie było wtedy. Kiedy znajdę pracę marzeń, kiedy założę rodzinę, kiedy objadę świat dookoła... To kiedyś nie następowało i nie nastąpi... Bo zapomniałam o TERAZ

poniedziałek, 17 października 2011

Męskim okiem :)

Dzisiejsza rozmowa z moim Kochaniem przebiegła mniej więcej tak:

ja: jak już sobie kupię obiektyw, to będę marudzić, że chcę nowe body 60d
A.: przecież masz miseczki 70 E
ja: ale ja mówię o body do aparatu :D

1 komentarz:

  1. Pozdrowienia dla Kasiowej od wielbiciela jej fotografii i nie tylko... ;-) A.

    OdpowiedzUsuń