Któregoś dnia spróbowałam nie myśleć o tym co było i nie zamartwiać się o to co będzie. Usłyszałam ciszę. Poczułam spokój. Zauważyłam Słońce i piękny horyzont. Dostrzegłam innych ludzi. Zaistniałam. Znalazłam się w stanie, który odkładałam zawsze na kiedyś. Kiedy skończę studia, nie, to nie było wtedy. Kiedy znajdę pracę marzeń, kiedy założę rodzinę, kiedy objadę świat dookoła... To kiedyś nie następowało i nie nastąpi... Bo zapomniałam o TERAZ

niedziela, 9 października 2011

Październik

Czas tak szybko mija, że nawet nie wiem kiedy skończyło się lato.
Dlatego może dodam zdjęcia wykonane jako jedyne podczas sesji w tym sezonie (tak wiem, leniuch ze mnie niesamowity, ale mam mocne postanowienie poprawy:)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz