Któregoś dnia spróbowałam nie myśleć o tym co było i nie zamartwiać się o to co będzie. Usłyszałam ciszę. Poczułam spokój. Zauważyłam Słońce i piękny horyzont. Dostrzegłam innych ludzi. Zaistniałam. Znalazłam się w stanie, który odkładałam zawsze na kiedyś. Kiedy skończę studia, nie, to nie było wtedy. Kiedy znajdę pracę marzeń, kiedy założę rodzinę, kiedy objadę świat dookoła... To kiedyś nie następowało i nie nastąpi... Bo zapomniałam o TERAZ

wtorek, 1 kwietnia 2014

Marzysz o czymś ?



Marzenia oczywiście cieszą, jeśli się o nich myśli, buja w obłokach - bo to nie zobowiązuje do niczego.
Natomiast smak spełnianych marzeń bywa różny. Najpierw trzeba zejść na ziemię, by się zmierzyć z rzeczywistością.
Bo może okazać się, że przez pół życia marzysz tak naprawdę o czymś, co nie będzie sprawiało Ci frajdy.
Czy warto marnować ten czas? Czy nie lepiej poświęcić go na próbowanie i degustowanie, żeby w końcu odnaleźć " TO COŚ" ?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz