Lato, ciepło, wakacje, ludzie migrują, wypoczywają to tu to tam... aaaaaa!!! a tu trzeba być konsekwentną wobec złożonych sobie obietnic i planów...
Jak nie widać efektów od razu, już, teraz! to zazwyczaj nie chce się za to brać :P
Pocieszam się, że za miesięcy kilka mój trud się opłaci :)
A i przy okazji chyba znalazłam sposób na permanentne niechcemisie
Włączyć ulubioną/rozweselającą muzykę najlepiej z głupim tekstem
Zacisnąć powieki, pomyśleć o czymś miłym
otworzyć jedno oko, rozejrzeć się powoli, nie jest tak źle, prawda? da się przeżyć
Wszystko śmieszniej wygląda z perspektywy "obserwatora drugiego planu"
Jest lepiej? :D
No to do dzieła :)
No dobra jeszcze 5 minut nicnierobingu, ale tylko 5 :P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz