Któregoś dnia spróbowałam nie myśleć o tym co było i nie zamartwiać się o to co będzie. Usłyszałam ciszę. Poczułam spokój. Zauważyłam Słońce i piękny horyzont. Dostrzegłam innych ludzi. Zaistniałam. Znalazłam się w stanie, który odkładałam zawsze na kiedyś. Kiedy skończę studia, nie, to nie było wtedy. Kiedy znajdę pracę marzeń, kiedy założę rodzinę, kiedy objadę świat dookoła... To kiedyś nie następowało i nie nastąpi... Bo zapomniałam o TERAZ

poniedziałek, 8 lipca 2013

Mleko, gazety i Kelisek & new idea

Ten oto Kelisek

dołączył dziś do mojego Staruszka i w celach testu pojechałam na miasto po mleko i gazetki. 
Zwykłe sprawunki zajęły mi 11 km :P. Sprawdziłam ile jestem w stanie wycisnąć na Staruszku, (na prostej drodze, żeby nie było) i wyszło póki co 38,6 km/h, co mnie bardzo zaskoczyło ;) 
Bo myślałam, że mój rower nie ogarnia prędkości powyżej 20 km/h ;)

Tym samym dotrzymałam słowa sama sobie. Kelisa już mam, teraz czas na więcej. 
Zobaczę ile mi się uda wypedałować ciekawych rzeczy i wyjazdów.
W tej chwili mam w głowie 3 cele
Nie zapeszam ;) Zobaczę jak mi pójdzie, a właściwie się pojedzie :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz