Któregoś dnia spróbowałam nie myśleć o tym co było i nie zamartwiać się o to co będzie. Usłyszałam ciszę. Poczułam spokój. Zauważyłam Słońce i piękny horyzont. Dostrzegłam innych ludzi. Zaistniałam. Znalazłam się w stanie, który odkładałam zawsze na kiedyś. Kiedy skończę studia, nie, to nie było wtedy. Kiedy znajdę pracę marzeń, kiedy założę rodzinę, kiedy objadę świat dookoła... To kiedyś nie następowało i nie nastąpi... Bo zapomniałam o TERAZ

środa, 24 lipca 2013

Ta chwila

Nie było mnie tutaj przez parę chwil :)
Obserwuję, rozmawiam, myślę, odczuwam
Coraz bardziej uświadamiam sobie, jak wiele od nas zależy, to czy będziemy szczęśliwi, czy smutni
czy będziemy brać życie pełną garścią, czy pozwalać umykać mu obok siebie
czy będziemy pozytywnie i serdecznie nastawieni do innych ludzi, czy w każdym będziemy widzieć potencjalnego wroga i mówić o nim z zawiścią

To jak z kwiatami....
to nie Słońce decyduje kiedy się rozwiną,
to one wybierają godzinę, w której pokazują się w pełnej krasie
Wilec uwielbia poranne promienie, natomiast Maciejka opanowuje swym aromatem wieczorne powietrze.

To nie świat decyduje czy będziemy szczęśliwi,
TO ZALEŻY OD NAS :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz