Któregoś dnia spróbowałam nie myśleć o tym co było i nie zamartwiać się o to co będzie. Usłyszałam ciszę. Poczułam spokój. Zauważyłam Słońce i piękny horyzont. Dostrzegłam innych ludzi. Zaistniałam. Znalazłam się w stanie, który odkładałam zawsze na kiedyś. Kiedy skończę studia, nie, to nie było wtedy. Kiedy znajdę pracę marzeń, kiedy założę rodzinę, kiedy objadę świat dookoła... To kiedyś nie następowało i nie nastąpi... Bo zapomniałam o TERAZ

czwartek, 6 marca 2014

Jutro weekend! :):):)

Jak przeglądałam dziś w portfelu wszystkie zebrane bilety na pociągi, to wyszło na to, że jeżdżę nimi średnio raz w tygodniu :D I właściwie mogę stwierdzić, że jest to mój ulubiony środek transportu :)

Iiiii jutro znowu jadę :) Tym razem kierunek Wielkopolska :)

Me Gusta :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz