Któregoś dnia spróbowałam nie myśleć o tym co było i nie zamartwiać się o to co będzie. Usłyszałam ciszę. Poczułam spokój. Zauważyłam Słońce i piękny horyzont. Dostrzegłam innych ludzi. Zaistniałam. Znalazłam się w stanie, który odkładałam zawsze na kiedyś. Kiedy skończę studia, nie, to nie było wtedy. Kiedy znajdę pracę marzeń, kiedy założę rodzinę, kiedy objadę świat dookoła... To kiedyś nie następowało i nie nastąpi... Bo zapomniałam o TERAZ

niedziela, 2 marca 2014

Sezon otwarty

Na początek delikatna trasa zaczynając od pętli mzk (bodajże 66) przy ul. cmentarnej/dobrzyńskiej, wjeżdżając do Puszczy Bydgoskiej na szlak czerwony i później zielony. Chciałam dostać się do szlaku czarnego prowadzącego do Jeziora Jezuickiego. Miałam nadzieję, że to będzie zwykła leśna dróżka. Jednak po dotarciu do Pomnika Ofiar Hitleryzmu i skręceniu na czarny szlak zaczął się równocześnie szlak konny. Droga ta przez ok. 4 km, to bardzo piaszczysta trasa z licznymi interwałami (góra - dół, góra-dół i tak aż do samej szosy). Albo moja jeszcze słaba kondycja, albo jednak to, że pagórki raczej należą do dość stromych wzniesień przyczyniły się do tego, że co chwilę musiałam podprowadzać rower. W efekcie skapitulowałam po dotarciu do szosy. Ciekawe jest na pewno to, że cały czarny szlak do Solca Kujawskiego będzie prawdopodobnie miał taki charakter pagórkowaty. Wszak między startem a metą jest ok 40 metrów deniwelacji :)

Kondycja (0-10) - 2,5
Km - 16
Czas - ok 1:30h
Przy okazji polecam stronkę http://wirtualneszlaki.pl/


Pomnik Ofiar Hitleryzmu

Jeden ze stromych podjazdów

Dojazd do szosy








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz