Któregoś dnia spróbowałam nie myśleć o tym co było i nie zamartwiać się o to co będzie. Usłyszałam ciszę. Poczułam spokój. Zauważyłam Słońce i piękny horyzont. Dostrzegłam innych ludzi. Zaistniałam. Znalazłam się w stanie, który odkładałam zawsze na kiedyś. Kiedy skończę studia, nie, to nie było wtedy. Kiedy znajdę pracę marzeń, kiedy założę rodzinę, kiedy objadę świat dookoła... To kiedyś nie następowało i nie nastąpi... Bo zapomniałam o TERAZ

poniedziałek, 10 marca 2014

Rowerówka - Bługowo i Jezioro Sławianowskie

Z moim Kochanym i Cierpliwym Przewodnikiem byliśmy na pierwszej wspólnej rowerówce
Dzięki Niemu żaden pies mnie nie pożarł, a było ich dość sporo...

Otóż, pojechaliśmy taką trasą, której nie mogłam sobie przypomnieć, choćbyśmy kręcili się w kółko,
Ale z tego co pamiętam, to byliśmy w Bługowie nad Jeziorem Sławianowskim w kształcie miecza z średniowiecza :) (Wielkopolska - ok.30 km od Piły)
Okolice Przepiękne! Wiosna w powietrzu, między polami, w lesie też

Trasa - 25 km
Kondycja - nieco lepsza niż ostatnio
Czas - ok 1,5 h
Rower - w leasingu po dobrej znajomości ;)


A tam przyjedziemy na (CENZURA)! .
To było dobre :P



Niestety ta fajna dupcia, nie należy do mnie :D

Działo się jeszcze wiele ciekawych rzeczy, i mogę powiedzieć, że wspólne grzebanie po śmietnikach niezwykle integruje :*
Ale... to już zupełnie inna historia :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz