Któregoś dnia spróbowałam nie myśleć o tym co było i nie zamartwiać się o to co będzie. Usłyszałam ciszę. Poczułam spokój. Zauważyłam Słońce i piękny horyzont. Dostrzegłam innych ludzi. Zaistniałam. Znalazłam się w stanie, który odkładałam zawsze na kiedyś. Kiedy skończę studia, nie, to nie było wtedy. Kiedy znajdę pracę marzeń, kiedy założę rodzinę, kiedy objadę świat dookoła... To kiedyś nie następowało i nie nastąpi... Bo zapomniałam o TERAZ

poniedziałek, 10 czerwca 2013

poniedziałek :)

Jeśli wahasz się między tym co bardzo chcesz, co czujesz całą swoją osobą, a strachem...
Wybierz to pierwsze.
Może nie zawsze pójdzie po Twojej myśli, ale na pewno wiele się nauczysz i nigdy nie będziesz żałować, że nie spróbowało się spełniać swoich marzeń...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz