Któregoś dnia spróbowałam nie myśleć o tym co było i nie zamartwiać się o to co będzie. Usłyszałam ciszę. Poczułam spokój. Zauważyłam Słońce i piękny horyzont. Dostrzegłam innych ludzi. Zaistniałam. Znalazłam się w stanie, który odkładałam zawsze na kiedyś. Kiedy skończę studia, nie, to nie było wtedy. Kiedy znajdę pracę marzeń, kiedy założę rodzinę, kiedy objadę świat dookoła... To kiedyś nie następowało i nie nastąpi... Bo zapomniałam o TERAZ

sobota, 8 czerwca 2013

Rowerowo - Zarzeczewo od d...rugiej strony :) Próba I

Postanowiłam sobie zobaczyć Zalew Wiślany od strony wschodniej. Pojechałam drogą jak na Dobrzyń n. Wisłą i skręciłam w boczne wioski. Tam się niestety zamotałam w polnych drogach i ludzie pokierowali mnie nad Zalew ale... od strony mojego miasta :)
A, że się nie spinałam, cieszyłam się piękną pogodą, fantastycznym zapachem kwiatów, i tak wyszło  tym cudem więcej fotek :)
Trasa: nie mam pojęcia ile km :)




w Krępinach znalazłam pole całe w makach i chabrach, chyba takiego jeszcze nigdy nie widziałam...

Zalew n. Wisłą





W drodze powrotnej napotkałam znajome mi już auta :)


Ze zlotu c.d Zdjęcia robione przez Darka K-G Dzięki Wielkie :)

Jeszcze tylko papier i można ruszać :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz