Postanowiłam sobie zobaczyć Zalew Wiślany od strony wschodniej. Pojechałam drogą jak na Dobrzyń n. Wisłą i skręciłam w boczne wioski. Tam się niestety zamotałam w polnych drogach i ludzie pokierowali mnie nad Zalew ale... od strony mojego miasta :)
A, że się nie spinałam, cieszyłam się piękną pogodą, fantastycznym zapachem kwiatów, i tak wyszło tym cudem więcej fotek :)
Trasa: nie mam pojęcia ile km :)
w Krępinach znalazłam pole całe w makach i chabrach, chyba takiego jeszcze nigdy nie widziałam...
Zalew n. Wisłą
W drodze powrotnej napotkałam znajome mi już auta :)
Ze zlotu c.d Zdjęcia robione przez Darka K-G Dzięki Wielkie :)
Jeszcze tylko papier i można ruszać :D
- kasiowa
- Któregoś dnia spróbowałam nie myśleć o tym co było i nie zamartwiać się o to co będzie. Usłyszałam ciszę. Poczułam spokój. Zauważyłam Słońce i piękny horyzont. Dostrzegłam innych ludzi. Zaistniałam. Znalazłam się w stanie, który odkładałam zawsze na kiedyś. Kiedy skończę studia, nie, to nie było wtedy. Kiedy znajdę pracę marzeń, kiedy założę rodzinę, kiedy objadę świat dookoła... To kiedyś nie następowało i nie nastąpi... Bo zapomniałam o TERAZ
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz