Któregoś dnia spróbowałam nie myśleć o tym co było i nie zamartwiać się o to co będzie. Usłyszałam ciszę. Poczułam spokój. Zauważyłam Słońce i piękny horyzont. Dostrzegłam innych ludzi. Zaistniałam. Znalazłam się w stanie, który odkładałam zawsze na kiedyś. Kiedy skończę studia, nie, to nie było wtedy. Kiedy znajdę pracę marzeń, kiedy założę rodzinę, kiedy objadę świat dookoła... To kiedyś nie następowało i nie nastąpi... Bo zapomniałam o TERAZ

czwartek, 27 czerwca 2013

xD

Jak się człowiek zakręci, to ma w tygodniu jedną środę, dwa czwartki...
to i mogę wymienić jeszcze piątek na trzy soboty i cztery niedziele XD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz